Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

1 grudnia 2016

Mali odkrywcy

to seria książek dla najmłodszych, która ukazała się niedawno w sprzedaży. Ja nabyłam dla moich odkrywców trzy z nich. Będą idealnymi dodatkami do prezentów mikołajkowych. Tak więc dzieciaki jeszcze ich nie przetestowały, ale na moje oko to będzie zachwyt. Głównie dzięki temu, że książki oprócz przystępnej wiedzy zawierają mnóstwo okienek do otwierania.








21 października 2016

Widzimisiek

Helenka jakiś czas temu weszła w fazę "gazetkową". Czasami kupujemy jakieś kolorowe, w których bardziej liczy się dodatek, niż sama treść. Jednak są i takie, po które pędzimy do kiosku co miesiąc. Wcześniej była to "Akademia Malucha", a teraz przeszliśmy na "Przedszkolaczka". Bardzo chciałam pokazać mojej córce, co ja prenumerowałam będąc w jej wieku, ale kultowe czasopismo mojego dzieciństwa, czyli "Miś" nie jest już wydawany, a ja nie mam zachowanego nawet jednego numeru :(
Kiedy więc dowiedziałam się, że wyszła książka z opowiadaniami zebranymi z czasopisma "Miś" moja radość była ogromna. W pewnym wieku człowiek coraz chętniej sięga wspomnieniami do czasów dzieciństwa. Przeczytałam, obejrzałam, dla mnie kultowe. Moja córka początkowo nie chciała czytać tej książki, chyba nie spodobały się jej ilustracje. Jednak po tygodniu się oswoiła i zaczęłyśmy czytać po jednym opowiadaniu codziennie. Zobaczymy czy się spodobają.







31 maja 2016

Królewna

Jutro Dzień Dziecka, a więc czas, kiedy zazwyczaj dzieci zasypywane są przez rodziców mnóstwem prezentów, najczęściej w postaci zabawek. Nie ma w tym nic złego, o ile idzie za tym wspólna zabawa z dzieckiem, czas spędzony razem.  O tym właśnie traktuje książka Roksany Jędrzejewskiej - Wróbel pt."Królewna".  Tytułowa królewna pozornie miała wszystko, ale tylko pozornie, bo nie miała tego co dla dziecka najważniejsze ...
W duchu tej książki postanowiłam, że w tym roku na Dzień Dziecka moje maluchy dostaną tylko niewielkie prezenty, bo zupełnie bez nich pewnie byłoby im trochę przykro, za to dostaną mój czas w 100% ( lub prawie). Będzie to dzień zabaw, bez gotowania obiadu, sprzątania itd.








24 lutego 2016

Idziemy do przedszkola - pomocne lektury 1

Temat bardzo mi bliski, ostatnio. Od pierwszego marca rusza rekrutacja do przedszkoli, tak więc niewiele czasu już pozostało na wybór odpowiedniej placówki. Poszukuję wieczorami i ufam, że niedługo się zdecyduję. Tymczasem przygotowuję także Helenkę na tę ważną chwilę i jak zawsze z pomocą przychodzi nam fajna książka. "Kacper i Emma - najlepsi przyjaciele" opowiada o dwóch czterolatkach - chłopcu i dziewczynce, którzy zaczynają swoją przygodę z przedszkolem. Dołączają do grupy dzieci i jak łatwo się domyślić na początku czują się zagubieni. W sumie nie wiem, co takiego jest w tej książce, ale moja Helenka ją uwielbia. Kiedy tylko ja kupiliśmy czytana była dosłownie codziennie przez jakieś dwa tygodnie, co dla mnie osobiście jest już wyznacznikiem tego, że jest dobra. Później trafiliśmy na film, który ma trochę inną fabułę niż książka, ale też został przyjęty bardzo przychylnie. Jeszcze później dowiedzieliśmy się, że są jeszcze inne przygody Kacpra i Emmy, jeszcze nie wydane w Polsce, ale można je obejrzeć w kinie, co też uczyniłyśmy :)










21 lipca 2015

Wielkie gotowanie na ulicy Czereśniowej

Ta książka to gratka  zarówno dla fanów poprzednich pozycji o mieszkańcach ulicy Czereśniowej, jak też dla wielbicieli książek kulinarnych. My (czyli ja i Helenka) zaliczamy się do obydwu tych grup, nic więc dziwnego, że książka ta podbiła nasze serca i podniebienia :)
"Wielkie gotowanie na ulicy Czereśniowej" oprócz ponad 50 przepisów kulinarnych zawiera również porady dotyczące bezpieczeństwa i higieny podczas prac w kuchni oraz wiadomości na temat różnych zagadnień o żywności np. kto wymyślił musli, co to jest kuskus, jak zrobić samemu jogurt i wiele, wiele innych. Książka zawiera też "fabułę" :) Podzielona jest na cztery rozdziały - Wiosnę, Lato, Jesień i Zimę, z których każdy rozpoczyna się krótkim tekstem dotyczącym danej pory roku.
Jednym słowem - bardzo polecamy (ja i Helenka).












"Wielkie gotowanie na ulicy Czereśniowej. Przepisy na cztery pory roku" - wydawnictwo Dwie Siostry.

24 lipca 2014

Z małej półeczki, czyli książkowe hity ostatniego miesiąca.

Wyznacznikiem tego, czy książka jest u nas w domu hitem, jest to, że cała rodzina zna ją prawie na pamięć. Tak jest właśnie w przypadku poniższych pozycji. Od miesiąca nie schodzą z osobistej toplisty Helenki.

1.  Niemal wszystkie części o małym słoniu ogrodowym, który mieszka pod dmuchawcem, czyli "Pomelo ma się dobrze pod swoim dmuchawcem", "Pomelo jest zakochany" i "Pomelo śni".  Przy żadnej lekturze Hela nie zaśmiewała się tak, jak przy tych książeczkach. Nic dziwnego, są pełne humoru, pięknie zilustrowane, ale mają także przesłanie. Czego chcieć więcej?





2. "Bajka o niedźwiedziach, niedźwiedziątku i o małym złotowłosym dziewczątku" autorstwa F. Arnsztajnowej z ilustracjami Zbigniewa Lengrena. Tę książkę pamiętam ze swojego dzieciństwa - uwielbiana i wielokrotnie czytana zaginęła gdzieś, w bliżej nieokreślonym miejscu i czasie. Teraz powróciła do nas w porządnych twardych okładkach i nadal jest uwielbiana przeze mnie i przez moją córeczkę. Wspaniałe uczucie.



3. "Kicia Kocia gotuje" napisana i zilustrowana przez Anitę Głowińską. Prosta i niedługa książeczka, ale bardzo sympatyczna i według mnie, z ładnymi ilustracjami. Do tego bohaterką jest mała kotka, więc dla Helenki to już pełnia szczęścia. 
"Kicia Kocia to seria książeczek stworzona z myślą o najmłodszych. Opowiada o rezolutnej kotce i jej przyjaciołach. Wspólnie z Kicią Kocią dziecko odkrywa świat i uczy się, jak poruszać się w codziennym życiu". Przeznaczone dla dzieci od 2 do 6 lat.






18 czerwca 2014

Żegnamy pieluszkę. Pomocne lektury.

A oto subiektywny wybór książeczek, które pomogły Helence zamienić pieluszkę na nocniczek.



1. G.Van Genechten "Ale kupa! Co masz w pieluszce?"
Bohaterką książki jest bardzo ciekawska i dociekliwa myszka. Czytając tę historyjkę razem z nią dziecko zagląda do pieluszek Króliczka, Kózki, Pieska, Krówki, Konika i Świnki. Zagląda, w dosłownym tego słowa znaczeniu! Książka uczy  także rozpoznawania zwierząt oraz zachęca do pierwszych prób samodzielnego liczenia. Przepięknie zilustrowana przez samego autora, który studiował między innymi malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych.







2. A. Frankel "Nocnik nad nocnikami".
Ta niewielkich rozmiarów książeczka to moim zdaniem najbardziej przydatna pozycja w temacie odpieluszkowania dziecka. Opowiada  w przystępny dla dziecka sposób o sprawach fizjologicznych. Mała dziewczynka Basia pewnego dnia dostaje od babci nocnik. Mama tłumaczy jej do czego służy to "dziwne naczynie". Co mi się podoba to brak tabu, mama o wszystkim mówi córeczce otwarcie bez wstydu i zbędnego skrępowania. Helenka uwielbia tę książeczkę, szczególnie stronę z "dziurką do robienia kupy".






3. N. Berkane "Marysia żegna pieluszkę"
To jedna z książeczek z serii o Misi Marysi. Jak dla mnie zbyt ogólna i omawiająca temat bez poruszania najważniejszych kwestii. Helenka jednak sama ja wybrała, więc nie było odwrotu.



4. C. Reid "Lulu's Loo"
Książeczka anglojęzyczna, ale nie jest on barierą, bo największym atutem są tutaj interaktywne obrazki. Można np. rozpinać pieluszkę na rzepki, zwijać i rozwijać papier toaletowy, podnosić deskę klozetową. Jednym słowem fajna zabawa.